Żad­na noc nie może być aż tak czar­na, żeby nig­dzie nie można było od­szu­kać choć jed­nej gwiaz­dy. Pus­ty­nia też nie może być aż tak bez­nadziej­na, żeby nie można było od­kryć oazy. Pogódź się z życiem, ta­kim ja­kie ono jest. Zaw­sze gdzieś cze­ka ja­kaś mała ra­dość. Is­tnieją kwiaty, które kwitną na­wet w zimie.

czwartek, 23 stycznia 2014

" Ziajka "






Na rynku dostępnych jest wiele kosmetyków dla niemowląt.

Te wszystkie oliatumy, emoliumy i inne specyfiki z „ górnej” półki są piekielnie drogie…  niestety.

Gdyby nie problem ze skórą mojej małej w zasadzie bym o tym nie wiedziała.

Zaczęło się praktycznie już od urodzenia.

Strasznie łuszczyła jej się skóra na dłoniach i stopach więc aby ten efekt zniwelować namiętnie co chwilkę smarowałam ją oliwką…. Do czasu…. Wizyty położnej.

Stosowanie oliwki w moim mniemaniu ma na celu nawilżenie skóry.

Nic bardziej mylnego.

Położna powiedziała mi, że właśnie ta ów „nawilżająca” oliwka potwornie wysusza skórę i wcale nie działa nawilżająco.

Przyznam, że byłam w szoku.

Hmmm jak nie oliwka to co pomyślałam i oczywiście natychmiast o to zapytałam.

W odpowiedzi usłyszałam właśnie żeby stosować kosmetyki do pielęgnacji niemowląt z serii oliatum bądź emolium.

Ok.- pomyślałam.

Jednak widząc ceny tych kosmetyków zwątpiłam.

Natłuszczający płyn do kąpieli w objętości chyba 500 ml. Kosztował 71 zł.

Aaaaaaa masakra jakaś.

Do tego jakiś balsam czy inne kosmetyki i ani się obejrzymy a w aptece będziemy musieli zostawić co najmniej 300 zł.

Z zakupem musiałam się wstrzymać do wypłaty.

W między czasie kupiłam mleczko nawilżające dla niemowląt z Hippa, a łuszczącą się skórkę „wyleczyłam” zielonym linomagiem.

Jednak problem suchej skóry u Roksanki nadal się utrzymywał.

Wtedy nasza pani doktor poleciła mi kosmetyki z serii Ziaja dla niemowląt czyli Ziajka.

Następnego dnia udałam się do apteki i kupiłam ów kosmetyki.

Nabyłam:
 

- natłuszczający płyn do kąpieli dla niemowląt ( już od 1 dnia życia)

-kremowe mydło dla dzieci hipoalergiczne (powyżej 3 miesiąca życia )

-kremowy olejek myjący na ciemieniuchę hipoalergiczny (powyżej 1 miesiąca życia )

(choć mała nigdy nie miała ciemieniuchy pomyślałam, że taki olejek myjący fantastycznie nawilży jej przesuszoną skórę)

- mleczko do ciała dla dzieci i niemowląt (po 1 miesiącu życia)

- krem do pielęgnacji dzieci i niemowląt ( od 1 dnia życia)

 
 
Za cały ten zestaw w podsumowaniu ( bo każdy kosmetyk kupuje się osobno) zapłaciłam niecałe 50 zł.

Porównując jeżeli wybrałabym kosmetyki z oliatum czy emolium to 50 zł ( jak nie więcej) zapłaciłabym  za jeden kosmetyk.

Osobiście jestem bardzo zadowolona z kosmetyków z serii „Ziajka dla dzieci” .

Fantastycznie nawilżają skórę Roksanki – koniec problemów z przesuszeniem.

Ponadto cudownie pachną.

Po kąpieli nie mogę się nawąchać mojej córci . :)

Także kochani nie musicie od razu przepłacać- możecie spróbować tańszych kosmetyków jak np. Ziajka i gwarantuję Wam, że będziecie zadowoleni.

Ja jestem i z czystym sumieniem POLECAM.

1 komentarz:

  1. Ponadto Ziajka jest produktem polskim i nie jest testowana na zwierzętach!

    OdpowiedzUsuń