Żad­na noc nie może być aż tak czar­na, żeby nig­dzie nie można było od­szu­kać choć jed­nej gwiaz­dy. Pus­ty­nia też nie może być aż tak bez­nadziej­na, żeby nie można było od­kryć oazy. Pogódź się z życiem, ta­kim ja­kie ono jest. Zaw­sze gdzieś cze­ka ja­kaś mała ra­dość. Is­tnieją kwiaty, które kwitną na­wet w zimie.

wtorek, 13 stycznia 2015

" Co jest grane???? Nowe wieści. "





No i jesteśmy po wizycie lekarskiej ….

Osłuchowo czysto, gardło lekko zaczerwienione i migdałki lekko rozpulchnione.

Wymaz z nosa pobrany i ewidentnie ropny mimo, że z nosa nic nie wycieka.

Wymaz z gardła również pobrany i ukazał coś niewidocznego….

A mianowicie po naciśnięciu migdałka wypłynęła cholernie duża ilość ropy.

Aż sama pani doktor była zdziwiona bo po wstępnych oględzinach gardła nic nie wskazywało, że jest tak rozległa angina.

Cała ropa znalazła sobie cudowny domek wewnątrz migdałków mojej córci.
I co dziwne nic nie wypływało na zewnątrz.

Myślę sobie, że chyba po tych doświadczeniach zapobiegawczo raz na jakiś czas będę „uciskać” migdałki aby sprawdzić czy nic się z nich nie sączy a dodatkowo co jakiś czas wypędzluję je fioletem aby zdezynfekować.

Dawid przed usunięciem 3 migdałka też miał pędzlowane migdałki w celu dezynfekcji żeby nic się tam nie wykluło i dotrwał do zabiegu.

No nic antybiotyk włączony.

Kolejne wkłucie i kolejne chichoty Julki przy tych czynnościach .

Pozostaje czekać na wyniki wymazów i wtedy się okaże czy coś się tam „ urodziło” i czy znaleźliśmy winowajcę częstych infekcji u Juleczki.

Oby dzisiejsza noc była spokojniejsza a Julka spokojnie i prawidłowo oddychała.

          No i precz wszelka zarazo raz na zawsze!!!!!!!!!! 







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz