Żad­na noc nie może być aż tak czar­na, żeby nig­dzie nie można było od­szu­kać choć jed­nej gwiaz­dy. Pus­ty­nia też nie może być aż tak bez­nadziej­na, żeby nie można było od­kryć oazy. Pogódź się z życiem, ta­kim ja­kie ono jest. Zaw­sze gdzieś cze­ka ja­kaś mała ra­dość. Is­tnieją kwiaty, które kwitną na­wet w zimie.

piątek, 16 marca 2012

"Telekurier"



No i poszło….

Wczoraj został wyemitowany w Telekurierze reportaż o naszej Julce.

Należę do tych osób, które nigdy do końca nie są z siebie zadowolone, gdyby można było nagrać ten materiał jeszcze raz na pewno z takiej okazji bym skorzystała.

Tym bardziej, że nie przepadam za oglądaniem siebie na zdjęciach czy ekranie telewizora- zawsze mam wrażenie, że mogło być lepiej...

Na pewno zmieniłabym kilka swoich wypowiedzi i zachowań....
 
Z całego serca pragnę podziękować realizatorom reportażu za wsparcie, jakiego nam udzielili.

Tak naprawdę to dzięki ich wielkiemu sercu, temu, że nie potraktowali mojego listu z przymrużeniem oka tylko postanowili zrobić materiał więcej ludzi mogło dowiedzieć się o naszej walce o lepsze życie dla Julki i naszym gorącym apelu o wsparcie finansowe na tego typu terapię.

Mam nadzieję, że znajdą się ludzie, którym nie będzie obojętny los mojej kruszynki i zechcą dołożyć, choć minimalną kwotę na delfinoterapię.

Bo jak już wielokrotnie podkreślałam dla nas liczy się nawet najmniejsza kwota, nawet symboliczna złotówka przybliża nas do wyjazdu z Julią na tą nietypową, ale jakże czyniącą cuda terapię.

„Ziarnko do ziarnka….” Jak głosi przysłowie.

Sami nie jesteśmy w stanie zebrać brakującej sumy.

Na chwilę obecną brakuje nam już tylko a zarazem aż 6000 zł.

Cały koszt to ok. 23000 zł.

Korzystając z okazji chciałam również z całego serca podziękować WSZYSTKIM, którzy dokonali, jakiejkolwiek wpłaty dla mojej córki jak również wszystkim tym, którzy angażują się w nagłośnienie naszej prośby o dofinansowanie turnusu i udostępniają wszelkie moje wpisy...

Dziękuję kochani!!!!

Oczywiście chciałabym podziękować każdemu z osobna i osobiście, ale niestety jest to niemożliwe.

Więc zrobię to tutaj na moim blogu którego już teraz chyba traktuję jak rodzaj jakiegoś pamiętnika jak słuchacza, który nie skrytykuje a wysłucha.

SERDECZNIE DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM, KTÓRYM LOS MOJEGO DZIECKA NIE JEST OBOJĘTNY I WSZYSTKIM, KTÓRZY DOKONALI DAROWIZNY NA RZECZ MOJEJ CÓRECZKI!!!!

DZIĘKUJĘ….


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz