Żad­na noc nie może być aż tak czar­na, żeby nig­dzie nie można było od­szu­kać choć jed­nej gwiaz­dy. Pus­ty­nia też nie może być aż tak bez­nadziej­na, żeby nie można było od­kryć oazy. Pogódź się z życiem, ta­kim ja­kie ono jest. Zaw­sze gdzieś cze­ka ja­kaś mała ra­dość. Is­tnieją kwiaty, które kwitną na­wet w zimie.

czwartek, 3 maja 2012

"Skansenowo"










W skansenie pierwszy i w sumie ostatni raz byłam w szkole podstawowej.

Pamiętam doskonale, że ta wycieczka nie przypadła mi do gustu- potwornie mnie to nudziło.

Więc jak Mirek zaproponował, żebyśmy wybrali się z dziećmi do skansenu pomyślałam sobie, że to najgorszy pomysł, jaki mógł mu wpaść do głowy.

No, ale nie chciałam mu podcinać skrzydeł i postanowiłam, że zgodzę się na jego pomysł.

Choć przyznam szczerze, że byłam pewna, że ten dzień jak i cała wyprawa okaże się totalną porażką i nudą….

Jednak bardzo się pomyliłam.

Tym razem skansen wydał mi się bardzo ciekawy i interesujący.

Czas mijał bardzo szybko a my świetnie się bawiliśmy.

O dziwo nawet Dawid był bardzo zadowolony i bardzo przeżywał wszystko, co oglądał.

Wszystkie te drewniane domki wyglądały cudownie i przyznam szczerze, że z miła chęcią zamieszkałabym w takim.

Choć oczywiście wystrój wnętrza bez wątpienia musiał by ulec zmianie. :) 





























A to zdjęcie zrobił nam nasz cudowny czteroletni synuś:)


Julka również uśmiechnięta od ucha do ucha przez prawie cały nasz pobyt w skansenie.

































Myślałam, że Dawidek po jakimś czasie zacznie marudzić, że mu się nudzi czy coś w tym rodzaju, ale po raz kolejny się pomyliłam.

Choć pod sam koniec zaczął narzekać, że bolą go nóżki, ale wcale mu się nie dziwię, bo po pierwsze mnie również już nogi bolały a po drugie dreptaliśmy już ponad trzy godziny, więc nic dziwnego, że nózie odmawiały mu już posłuszeństwa.

Kurcze tak sobie myślę po całej tej wycieczce jak bardzo moje upodobania i to, co lubiłam kiedyś a czego nie zmieniło się.

Nawet nie spodziewałam się, że ten dzień będzie tak udany a czas spędzony w skansenie tak miły….