Żad­na noc nie może być aż tak czar­na, żeby nig­dzie nie można było od­szu­kać choć jed­nej gwiaz­dy. Pus­ty­nia też nie może być aż tak bez­nadziej­na, żeby nie można było od­kryć oazy. Pogódź się z życiem, ta­kim ja­kie ono jest. Zaw­sze gdzieś cze­ka ja­kaś mała ra­dość. Is­tnieją kwiaty, które kwitną na­wet w zimie.

wtorek, 23 maja 2017

" Zmora ( epilepsja) zaatakowała w ukryciu i odbiera mi moje dziecko ..... "





Wielu z Was pewnie zastanawia moje milczenie.

Od dawna nic na blogu nie pisałam, na fb też sporadycznie.

Powód???

Już od dawna informowałam Was, że stan zdrowia Julki z każdym dniem się niestety  pogarsza.

W piątek ( 19 maja) wykonaliśmy Julce prywatnie badanie EEG.

Już drugi raz korzystaliśmy z usług pana doktora, który przyjechał do nas do domu osobiście wykonać badanie ,aż z Krakowa.

Niestety badanie wykazało ,że Julinka ma nowy rodzaj napadów padaczkowych, pochodzący z płata czołowego – wcześniej w tym miejscu nie było zarejestrowanych żadnych napadów.

W płacie czołowym znajduje się wiele różnych ośrodków- między innymi ośrodek emocjonalny, właśnie dlatego Julka nam się ciągle złości ,wścieka itp….

Podczas 10 sekundowego tylko zapisu było aż 20 napadów….  Więc aż strach pomyśleć ile ich jest w przeciągu doby L

Tego typu padaczka często jest mylona z problemami psychicznymi, zaburzeniami snu, nawet z napadami schizofrenii z powodu swoich nie zawsze jednoznacznych objawów.

Kontaktowałam się już z naszą neurolog- zdecydowała o przyjęciu nas na odział neurologii w celu zweryfikowania leczenia. Niestety najbliższy termin to 22 czerwiec.

Mam nadzieję, że coś JUŻ wprowadzi bo dziecko ma całą dobę napad za napadem i czekać do końca czerwca na przyjęcie na oddział nie mieści mi się w głowie.

Nie mogę siedzieć bezczynnie i patrzeć jak moje słoneczko się męczy.

Myślę, że pani doktor coś „wykombinuje „ i od razu nam wprowadzi, bo fajna z niej babka ( jestem bardzo zadowolona z jej podejścia do Julki, z tego, że zawsze słucha co mówię i nie bagatelizuje tego i zawsze coś próbuje zmieniać w lekach żeby pomóc Julce).

Wybaczcie ale więcej nie jestem w stanie napisać.
Od dawna jestem całym tym stanem załamana – straciłam całą energię , nic mnie nie cieszy i w ogóle jest do dupy……


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza